Publicysci[1]

Oznaczanie treści generowanych przez AI: obowiązki z art. 50 AI Act w marketingu

Od 2 sierpnia 2026 roku obowiązuje art. 50 AI Act. Nie każdy tekst napisany z pomocą AI wymaga etykiety: obowiązek jest wąski, a rzeczywista weryfikacja przez człowieka z niego zwalnia.

Zobacz cennik

Zwiększamy szanse obecności w zaufanych źródłach; nie gwarantujemy rekomendacji ani cytowań AI.

Ostatnia aktualizacja: sierpień 2026

Studio Widoczności
[1] Odpowiedź AI

Branża

Pytanie do asystenta AI

Odpowiedź AI · przykładowa symulacja udział w cytowaniach: /5

Cytowane źródła

Plan publikacji

Podgląd poglądowy. Zwiększamy szanse obecności, nie gwarantujemy cytowań AI.

Zaufane źródła, nie giełda linków
Jawnie zgodnie z UOKiK Media branżowe Monitoring cytowań w AI Plan pod GEO/AEO

[1] oznaczanie treści generowanych przez AI

Czy trzeba oznaczać treści wygenerowane przez AI

Nie każdą. Samo użycie narzędzia generatywnego nie tworzy obowiązku dodania etykiety. Art. 50 AI Act nakłada obowiązek widocznego ujawnienia w dwóch sytuacjach po stronie firmy publikującej: przy deepfake, czyli wygenerowanym lub zmodyfikowanym obrazie, dźwięku albo wideo łudząco podobnym do prawdziwych osób, miejsc czy zdarzeń, oraz przy tekście opublikowanym w celu poinformowania społeczeństwa o sprawach leżących w interesie publicznym. Zwykły opis produktu, poradnik SEO czy wpis na blogu firmowym pod ten przepis nie podpada.

Ta różnica jest źródłem większości nieporozumień z ostatnich tygodni. W obiegu funkcjonują dwa całkiem różne obowiązki i tylko jeden z nich dotyczy działu marketingu. Pierwszy spoczywa na dostawcy narzędzia, które generuje treść, i polega na technicznym, maszynowo odczytywalnym znakowaniu wyniku, na przykład znakiem wodnym albo metadanymi. Drugi spoczywa na podmiocie stosującym, czyli na firmie, agencji, wydawcy albo urzędzie, i polega na widocznym poinformowaniu odbiorcy. Pierwszego nie da się spełnić własnym oświadczeniem, drugiego nie da się scedować na dostawcę.

MateriałCzy wymaga widocznego oznaczeniaDlaczego
Opis produktu w sklepie napisany przez AINieNie jest tekstem o sprawie w interesie publicznym
Poradnik SEO na blogu firmowymNieTreść komercyjna, nie informowanie społeczeństwa
Post w mediach społecznościowych o ofercieNiePrzekaz handlowy poza zakresem art. 50 ust. 4
Tekst o zmianie przepisów lub zdrowiu publicznym, bez redakcjiTakSprawa w interesie publicznym, brak weryfikacji człowieka
Ten sam tekst po rzeczywistej redakcji, z odpowiedzialnością redakcyjnąNieWyjątek z art. 50 ust. 4
Wygenerowane zdjęcie osoby albo wypowiedź głosowaTakDeepfake, obowiązek niezależny od tematu
Zdjęcie poprawione filtrem lub odszumioneNieStandardowa pomoc w edycji, bez istotnej zmiany

Ostatni wiersz warto zapamiętać, bo najczęściej wywołuje panikę w zespołach graficznych. Automatyczne kadrowanie, odszumianie, korekta ekspozycji czy usunięcie drobnego elementu tła to funkcje pomocnicze, które nie zmieniają istotnie danych wejściowych. Wygenerowanie od zera twarzy człowieka, który nie istnieje, albo podmiana wypowiedzi realnej osoby to zupełnie inna kategoria.

[2] oznaczanie treści generowanych przez AI

Co wprowadza art. 50 AI Act od 2 sierpnia 2026 roku

Art. 50 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689, znanego jako AI Act, zbiera pięć obowiązków przejrzystości. Rozkładają się one na dwie role, które w jednej firmie potrafią się nakładać: dostawcy systemu i podmiotu stosującego system. Dostawca buduje narzędzie i wprowadza je na rynek pod własną nazwą, podmiot stosujący używa go we własnej działalności.

PrzepisCzego dotyczyKogo obciąża
Art. 50 ust. 1Poinformowanie, że rozmawiasz z systemem AI, a nie z człowiekiemDostawca systemu do bezpośredniej interakcji
Art. 50 ust. 2Maszynowo odczytywalne oznaczenie treści syntetycznychDostawca systemu generatywnego
Art. 50 ust. 3Informacja o rozpoznawaniu emocji i kategoryzacji biometrycznejPodmiot stosujący
Art. 50 ust. 4 akapit pierwszyUjawnienie deepfakePodmiot stosujący
Art. 50 ust. 4 akapit drugiUjawnienie tekstu o sprawach w interesie publicznymPodmiot stosujący

Dla działu marketingu istotne są trzy dolne wiersze, bo to one dotyczą publikowania, a nie budowania narzędzi. Ust. 1 i ust. 2 realizuje za Ciebie dostawca modelu, choć warto sprawdzić w umowie, czy deklaruje zgodność, bo od tego zależy, czy pliki wychodzące z narzędzia w ogóle niosą wymagane metadane.

Art. 50 ust. 5 dokłada wymóg co do formy, który przesądza o tym, gdzie oznaczenie trafia na stronie. Informację podaje się w sposób jasny i wyraźnie rozpoznawalny, najpóźniej w momencie pierwszej interakcji albo pierwszego kontaktu odbiorcy z materiałem, i z poszanowaniem wymogów dostępności. Etykieta schowana w regulaminie, w metadanych pliku albo na dole długiej strony tego warunku nie spełnia.

Sam AI Act nie zastępuje przy tym innych przepisów o przejrzystości. Art. 50 ust. 6 mówi wprost, że obowiązki z tego artykułu nie naruszają pozostałych wymogów unijnych i krajowych. Dla materiałów płatnych oznacza to, że oznaczenie AI dochodzi do obowiązku oznaczenia reklamy, a nie go zastępuje. Rozkładamy to w sekcji o dwóch oznaczeniach.

[3] oznaczanie treści generowanych przez AI

Od kiedy obowiązuje oznaczanie treści AI: kalendarz dat

W tym temacie krąży kilka dat i łatwo je pomylić, bo część wynika z rozporządzenia unijnego, a część z polskiej ustawy wdrażającej. Poniżej cztery, które realnie wpływają na plan pracy.

DataCo się dziejePodstawa
2 sierpnia 2026Zaczynają obowiązywać obowiązki przejrzystości z art. 50AI Act, rozporządzenie (UE) 2024/1689
11 sierpnia 2026Wchodzi w życie zasadnicza część polskiej ustawy o systemach sztucznej inteligencjiUstawa z 3 lipca 2026, Dz.U. 2026 poz. 1003
28 października 2026Ruszają kontrole, postępowania i kary w PolsceTa sama ustawa
2 grudnia 2026Koniec okresu przejściowego na maszynowe znakowanie dla systemów obecnych na rynku przed 2 sierpnia 2026Art. 111 ust. 4 AI Act, dodany rozporządzeniem (UE) 2026/1744

Dwie z tych dat bywają opisywane jako przesunięcie całego obowiązku i nie jest to prawda. Okres przejściowy do 2 grudnia 2026 roku dotyczy wyłącznie dostawców systemów generatywnych, które trafiły na rynek przed 2 sierpnia, i wyłącznie technicznego, maszynowo odczytywalnego znakowania wyników. Nie obejmuje ujawniania deepfake ani tekstów w interesie publicznym, czyli tego, co robi firma publikująca. Te obowiązki działają od 2 sierpnia 2026 roku bez żadnej karencji.

Data 28 października 2026 roku ma inny charakter i warto ją rozumieć bez złudzeń. Polska ustawa powołała Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji jako organ nadzoru rynku, ale postępowania i kary zaczynają obowiązywać później niż same obowiązki. Powstaje więc kilkutygodniowe okno, w którym przepis obowiązuje, a krajowy organ jeszcze nie prowadzi spraw. To nie jest okres bezkarności: obowiązek istnieje od sierpnia, a materiał opublikowany dziś zostaje w sieci i będzie oceniany według stanu prawnego, który już obowiązuje.

Podobny mechanizm opisywaliśmy przy innej branżowej dacie granicznej, czyli przy zmianie zasad reklamy kredytu od 20 listopada 2026 roku, na stronie o reklamie usług finansowych. W obu przypadkach wniosek dla planowania treści jest ten sam: teksty pisane teraz warto od razu robić w nowym standardzie, bo publikacja żyje latami.

[4] oznaczanie treści generowanych przez AI

Kiedy tekst wymaga oznaczenia: trzy warunki naraz

Obowiązek oznaczenia tekstu z art. 50 ust. 4 powstaje dopiero wtedy, gdy spełnione są trzy warunki jednocześnie. Brak któregokolwiek z nich zdejmuje obowiązek w całości. To najbardziej praktyczna reguła w całym przepisie, bo pozwala rozstrzygnąć konkretny materiał w minutę.

  1. Tekst został wygenerowany albo istotnie zmodyfikowany przez system AI. Nie chodzi o poprawianie interpunkcji ani o podpowiedzi w edytorze, tylko o realne wytworzenie treści przez model.
  2. Tekst jest publikowany w celu poinformowania społeczeństwa. Nie mieści się tu wewnętrzna notatka, oferta wysłana klientowi ani opis produktu w sklepie.
  3. Dotyczy sprawy leżącej w interesie publicznym. Typowo: polityka, zdrowie publiczne, bezpieczeństwo, środowisko, prawa konsumentów, ważne zmiany przepisów.

Trzeci warunek jest najtrudniejszy do oceny i to on decyduje o losie większości materiałów PR. Artykuł o tym, jak działa Twoje oprogramowanie, nie jest sprawą w interesie publicznym. Artykuł o skutkach nowej ustawy dla konsumentów albo o zagrożeniu zdrowotnym już nią jest, nawet gdy opublikował go przedsiębiorca. Granica biegnie po temacie i funkcji tekstu, nie po tym, kto za niego zapłacił.

Przykładowy materiałWarunek 1Warunek 2Warunek 3Oznaczenie
Opis nowej funkcji w produkcieTakNieNieNie
Poradnik dla klientów na blogu firmyTakCzęściowoNieNie
Analiza skutków nowego podatku dla gospodarstw domowychTakTakTakTak, o ile brak redakcji
Komunikat o wycofaniu partii produktu z rynkuTakTakTakTak, o ile brak redakcji
Notatka prasowa o wynikach finansowych spółkiTakTakZwykle nieNie
Tekst o bezpieczeństwie dzieci w sieci na portaluTakTakTakTak, o ile brak redakcji

Ostatnia kolumna zawiera zastrzeżenie, które w praktyce ratuje niemal każdy materiał publikowany w mediach. Wyjaśniamy je w następnej sekcji, bo to od niego zależy, czy firma w ogóle musi cokolwiek dopisywać pod tekstem.

[5] oznaczanie treści generowanych przez AI

Wyjątek redakcyjny: kiedy weryfikacja przez człowieka zwalnia z oznaczenia

Obowiązek oznaczenia tekstu nie ma zastosowania, gdy treść została poddana weryfikacji przez człowieka albo kontroli redakcyjnej, a osoba fizyczna lub prawna ponosi odpowiedzialność redakcyjną za publikację. Tak brzmi wyjątek z art. 50 ust. 4 i to jest najważniejsze zdanie całego przepisu dla każdego, kto publikuje w mediach.

Wyjątek nie jest jednak formalnością do odhaczenia. Dwa niezależne opracowania prawne, które sprawdziliśmy przygotowując tę stronę, podkreślają to samo: sama korekta literówek, gramatyki, stylu czy formatowania nie wystarcza. Chodzi o rzeczywiste zbadanie treści merytorycznej przez człowieka, który potem odpowiada za to, co się ukazało. Redakcja rozumiana jako przepuszczenie tekstu przez narzędzie do sprawdzania pisowni nie spełnia tego warunku.

Czynność przed publikacjąCzy wypełnia wyjątek
Automatyczna korekta pisowni i interpunkcjiNie
Ujednolicenie stylu i formatowaniaNie
Przeczytanie tekstu przez osobę bez wiedzy o temacieWątpliwe
Sprawdzenie faktów, liczb i cytatów przez redaktoraTak
Akceptacja merytoryczna przez eksperta podpisanego pod tekstemTak
Publikacja w redakcji, która odpowiada za materiałTak

Praktyczny wniosek jest wygodny dla firm, które publikują w prawdziwych mediach, i niewygodny dla tych, które zalewają własne serwisy tekstem prosto z modelu. Materiał, który przeszedł przez redakcję tytułu i ukazał się pod jej odpowiedzialnością, mieści się w wyjątku. Ten sam tekst wrzucony automatycznie na firmowego bloga bez czyjejkolwiek weryfikacji, gdyby dotyczył sprawy w interesie publicznym, w wyjątku się nie mieści.

Warto ten fakt udokumentować, zanim ktokolwiek o niego zapyta. Wystarczy zapis w procesie: kto czytał, co sprawdził, kiedy zaakceptował. Przy materiałach kupowanych na zewnątrz to samo warto wpisać do umowy, obok ustaleń o oznaczeniu materiału i o czasie jego utrzymania. Zestaw zapisów, które i tak trzeba w takiej umowie ustalić, zebraliśmy na stronie o umowie na artykuł sponsorowany.

[6] oznaczanie treści generowanych przez AI

Artykuł sponsorowany a AI Act: dwa oznaczenia, nie jedno

To jest miejsce, w którym najwięcej firm popełnia błąd, bo intuicyjnie traktuje oznaczenie jako jedną rubrykę do wypełnienia. Tymczasem przy płatnym materiale mogą działać dwa niezależne obowiązki, oparte na różnych przepisach, egzekwowane przez różne organy i realizowane w różny sposób.

ZagadnienieOznaczenie materiału płatnegoOznaczenie treści AI
PodstawaArt. 36 prawa prasowego, przepisy o nieuczciwych praktykach rynkowychArt. 50 AI Act
Co ujawniaŻe tekst jest reklamą, a nie materiałem redakcyjnymŻe treść wytworzył lub zmienił system AI
Kiedy obowiązujeZawsze przy materiale opłaconymPrzy deepfake i tekstach w interesie publicznym bez redakcji
Kto egzekwuje w PolscePrezes UOKiK, sądyKomisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji
Górna granica karyDo 10 procent rocznego obrotuDo 15 mln euro albo 3 procent światowego obrotu
Czy jedno zastępuje drugieNieNie

W praktyce oznacza to prostą zasadę operacyjną. Płatny artykuł zawsze wymaga jednoznacznego oznaczenia komercyjnego, niezależnie od tego, czy powstał w głowie copywritera, czy w modelu. Oznaczenie AI dochodzi do niego tylko wtedy, gdy materiał wpada w wąską kategorię z art. 50 ust. 4 i nie przeszedł rzeczywistej weryfikacji. Ponieważ publikacja w redakcji zwykle tę weryfikację zapewnia, w typowym artykule sponsorowanym zostaje jedno oznaczenie, to komercyjne.

Przy oznaczeniu komercyjnym warto trzymać się sformułowań, których UOKiK nie zakwestionował. Postępowania wobec dużych wydawców pokazały, że formuły łagodzące w rodzaju artykuł we współpracy z partnerem, prezentacja partnera czy partner materiału bywają uznawane za niewystarczające, a za jednoznaczne uchodzą określenia nazywające rzecz po imieniu: reklama, materiał reklamowy na zlecenie, tekst sponsorowany. Praktyczne przykłady i granice zebraliśmy w poradniku o tym, jak oznaczać materiał sponsorowany zgodnie z UOKiK, a katalog kar w tekście o kryptoreklamie i karach UOKiK.

[7] oznaczanie treści generowanych przez AI

Jak oznaczać treści generowane przez AI w praktyce

Przepis nie narzuca brzmienia etykiety. Wymaga, żeby informacja była jasna, wyraźnie rozpoznawalna i podana najpóźniej przy pierwszym kontakcie odbiorcy z materiałem. Z tego wynika kilka konkretnych decyzji redakcyjnych.

Rozróżniaj wygenerowane od zmodyfikowanego. To dwie różne sytuacje i odbiorca ma prawo wiedzieć, o którą chodzi. Materiał w całości wytworzony przez model opisuje się inaczej niż zdjęcie, w którym AI zmieniła fragment. Skrót w rodzaju samego AI bywa wystarczający w oczywistym kontekście, ale bezpieczniej jest napisać wprost, co się stało.

SytuacjaProponowane oznaczenieGdzie je umieścić
Tekst w całości wygenerowany przez modelMateriał wygenerowany przez sztuczną inteligencjęNad tekstem, przed pierwszym akapitem
Tekst napisany przez model i zredagowany bez weryfikacji merytorycznejTreść przygotowana z użyciem sztucznej inteligencjiNad tekstem
Grafika wygenerowana od zeraIlustracja wygenerowana przez AIW podpisie pod grafiką
Zdjęcie istotnie zmodyfikowaneZdjęcie zmodyfikowane z użyciem AIW podpisie pod zdjęciem
Głos lub wideo z wizerunkiem osobyNagranie wygenerowane przez AINa początku nagrania i w opisie
Chatbot na stronieRozmawiasz z asystentem AIW oknie czatu, przy pierwszej wiadomości

Nie chowaj oznaczenia w metadanych. Maszynowe znakowanie i widoczna etykieta to dwa odrębne wymogi, adresowane do dwóch różnych podmiotów. Znak wodny w pliku nie zastępuje informacji dla czytelnika, a informacja dla czytelnika nie zastępuje metadanych, których i tak nie jesteś w stanie dodać samodzielnie.

Sprawdź, czy oznaczenie przetrwa udostępnienie. Etykieta wpisana wyłącznie w szablon strony znika, gdy tekst zostanie skopiowany albo zacytowany. Umieszczenie jej w treści materiału, a nie tylko w obudowie serwisu, jest rozwiązaniem trwalszym i wygodniejszym także z innego powodu: modele językowe czytają treść, a nie oprawę graficzną, o czym piszemy przy optymalizacji treści pod AI.

[8] oznaczanie treści generowanych przez AI

Kary za brak oznaczenia treści AI i kto je nakłada w Polsce

Za naruszenie obowiązków przejrzystości z art. 50 grozi administracyjna kara pieniężna do 15 mln euro albo do 3 procent całkowitego rocznego światowego obrotu, w zależności od tego, która kwota jest wyższa. Dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz startupów stosuje się niższą z tych wartości, co jest wbudowanym mechanizmem proporcjonalności.

W Polsce organem nadzoru rynku jest Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, powołana ustawą z 3 lipca 2026 roku o systemach sztucznej inteligencji, ogłoszoną w Dzienniku Ustaw 27 lipca 2026 roku pod pozycją 1003. Zasadnicza część przepisów weszła w życie 11 sierpnia 2026 roku, a kontrole, postępowania i kary zaczynają obowiązywać 28 października 2026 roku. Przewodniczącego Komisji powołuje Sejm za zgodą Senatu na pięcioletnią kadencję.

Kara administracyjna nie jest przy tym jedynym ryzykiem i przy materiałach marketingowych zwykle nie tym najbliższym. Wcześniej odezwie się zwykle inna ścieżka: zarzut wprowadzenia konsumenta w błąd, spór o naruszenie wizerunku przy wygenerowanym zdjęciu osoby albo po prostu reakcja redakcji, która usuwa materiał i zostawia zamawiającego z opłaconą fakturą i bez publikacji. Ta ostatnia konsekwencja jest najbardziej dotkliwa w codziennej pracy, bo unieważnia cały efekt kampanii.

Ta strona ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Stan prawny sprawdzony 20 sierpnia 2026 roku. Przy konkretnej publikacji skonsultuj treść z prawnikiem albo działem compliance.

[9] oznaczanie treści generowanych przez AI

Co to znaczy dla firmy, która kupuje publikacje w mediach

Dla kupującego publikacje AI Act zmienia mniej, niż sugerują nagłówki, ale zmienia jedną rzecz istotną: podnosi wartość materiału, za który ktoś realnie odpowiada. Tekst przepuszczony przez redakcję prawdziwego tytułu mieści się w wyjątku, nie wymaga etykiety AI i jest wiarygodny zarówno dla czytelnika, jak i dla modeli językowych. Tekst wygenerowany masowo i wrzucony na własny serwis nie daje żadnej z tych korzyści.

Robimy jedną wąską rzecz: doprowadzamy do tego, żeby marka i jej eksperci pojawiali się w tekstach w mediach, którym ufają zarówno czytelnicy, jak i asystenci AI. Nie prowadzimy kampanii w wyszukiwarce ani social mediów.

  1. Ustalamy, kto merytorycznie odpowiada za treść. Materiał powstaje na podstawie wiedzy Twoich ekspertów i to oni go akceptują, co jednocześnie wypełnia warunek rzeczywistej weryfikacji.
  2. Dobieramy tytuły pod odbiorcę, nie pod cennik. Publikacja w redakcji, która ponosi odpowiedzialność redakcyjną, upraszcza cały temat oznaczeń.
  3. Ustalamy oznaczenie materiału przed przelewem. Po opłaceniu faktury pozycja negocjacyjna znika, a redakcje mają własne, utarte formuły.
  4. Sprawdzamy, czy publikacja żyje i czy marka zaczyna pojawiać się w odpowiedziach asystentów.

Ostatni punkt ma dziś większe znaczenie niż dwa lata temu. Badanie Ahrefs na 75 tysiącach marek pokazało, że z widocznością marki w przeglądzie od AI najsilniej koreluje liczba wzmianek o marce w sieci, ze współczynnikiem 0,664, wyraźnie przed linkami zwrotnymi z wynikiem 0,218. To korelacja, a nie dowód przyczyny, ale kierunek jest zgodny z tym, co widzimy w praktyce. Mechanizm opisujemy na stronie o widoczności firmy w AI, a formaty i stawki na stronie o artykułach sponsorowanych oraz w cenniku.

Kwestię tego, kto odpowiada za tekst napisany przez model i czy w ogóle przysługują do niego prawa autorskie, rozkładamy osobno w tekście o tym, kto ponosi odpowiedzialność za treści generowane przez AI.

Najczęstsze pytania

Nie każde. Widoczne oznaczenie jest wymagane przy deepfake oraz przy tekstach publikowanych w celu poinformowania społeczeństwa o sprawach leżących w interesie publicznym, jeśli nie przeszły weryfikacji przez człowieka. Opis produktu, poradnik na blogu firmowym czy post o ofercie nie wymagają etykiety tylko dlatego, że powstały z pomocą modelu.

Obowiązki przejrzystości z art. 50 AI Act obowiązują od 2 sierpnia 2026 roku. W Polsce zasadnicza część ustawy o systemach sztucznej inteligencji weszła w życie 11 sierpnia 2026 roku, a kontrole i kary zaczynają obowiązywać 28 października 2026 roku. Do 2 grudnia 2026 roku trwa okres przejściowy na maszynowe znakowanie dla systemów obecnych na rynku przed 2 sierpnia.

Co do zasady nie. Obowiązek z art. 50 ust. 4 dotyczy tekstów publikowanych w celu poinformowania społeczeństwa o sprawach w interesie publicznym, a poradnik, opis produktu czy tekst ofertowy do tej kategorii nie należą. Jeśli jednak wpis dotyczy na przykład zdrowia publicznego lub zmiany przepisów i nikt go merytorycznie nie zweryfikował, oznaczenie jest wskazane.

Przepis nie narzuca brzmienia. Informacja ma być jasna, wyraźnie rozpoznawalna i podana najpóźniej przy pierwszym kontakcie z materiałem. W praktyce sprawdzają się sformułowania rozróżniające sytuacje: materiał wygenerowany przez sztuczną inteligencję, treść przygotowana z użyciem AI, ilustracja wygenerowana przez AI. Etykieta powinna stać nad tekstem albo w podpisie grafiki, nie w metadanych.

Gdy treść przeszła rzeczywistą weryfikację lub kontrolę redakcyjną, a konkretna osoba fizyczna albo prawna ponosi odpowiedzialność redakcyjną za publikację. Korekta literówek, gramatyki, stylu czy formatowania nie wystarcza. Chodzi o zbadanie warstwy merytorycznej, czyli sprawdzenie faktów, liczb i cytatów przez kogoś, kto potem za tekst odpowiada.

Nie. To dwa niezależne obowiązki o różnych podstawach. Oznaczenie materiału płatnego wynika z art. 36 prawa prasowego i z przepisów o nieuczciwych praktykach rynkowych, a egzekwuje je Prezes UOKiK. Oznaczenie treści AI wynika z art. 50 AI Act. Art. 50 ust. 6 wprost stwierdza, że nie narusza on innych wymogów przejrzystości.

Do 15 mln euro albo do 3 procent całkowitego rocznego światowego obrotu, w zależności od tego, która kwota jest wyższa. Dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz startupów stosuje się niższą z tych wartości. W Polsce kary nakłada Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, a postępowania zaczynają obowiązywać od 28 października 2026 roku.

Jeśli jest to deepfake, czyli obraz łudząco podobny do prawdziwych osób, miejsc lub zdarzeń, to tak, i obowiązek nie zależy od tematu materiału. Standardowa pomoc w edycji, jak odszumianie, kadrowanie czy korekta ekspozycji, obowiązku nie uruchamia, bo nie zmienia istotnie danych wejściowych. Ilustrację wygenerowaną od zera bezpieczniej opisać w podpisie.

Chcesz publikować w mediach, które biorą odpowiedzialność redakcyjną za materiał, i budować obecność marki w odpowiedziach AI?

Zwiększamy szanse obecności; nie gwarantujemy cytowań AI.

Zobacz cennik