Artykuł sponsorowany Forbes: cena i publikacja w Forbes.pl
Publikacja gotowego tekstu w Forbes.pl kosztuje 10 900 zł netto, cena sprawdzona 31 sierpnia 2026 r. Poniżej trzy różne drogi do Forbesa i czym się różnią.
Zwiększamy szanse obecności w zaufanych źródłach; nie gwarantujemy rekomendacji ani cytowań AI.
Branża
Pytanie do asystenta AI
Cytowane źródła
Plan publikacji
Zwiększamy szanse obecności w zaufanych źródłach, nie gwarantujemy cytowań AI.
[1] artykuł sponsorowany forbes
Ile kosztuje artykuł sponsorowany w Forbes
Publikacja gotowego tekstu w Forbes.pl kosztuje 10 900 zł netto, a wariant, w którym tekst pisze redakcja pośrednika, 11 100 zł netto. Cenę sprawdziliśmy u źródła 31 sierpnia 2026 r. w jawnym cenniku pośrednika i jest to najdroższy tytuł w całym tym katalogu, ponad dwukrotnie droższy od drugiego w kolejności.
Jedna rzecz odróżnia Forbes.pl od wszystkich pozostałych tytułów, które regularnie sprawdzamy: nie ma tam wariantu z ekspozycją na stronie głównej. Przy Bankier.pl, Business Insiderze czy rp.pl dopłata za wyjście na główną jest osobną pozycją cennika. Przy Forbesie cennik podaje tylko dwie kwoty, więc miejsce publikacji nie jest przedmiotem negocjacji na poziomie zamówienia.
| Wariant | Cena netto | Co obejmuje |
|---|---|---|
| Publikacja gotowego tekstu | 10 900 zł | Zamawiający dostarcza tekst, redakcja publikuje po akceptacji |
| Publikacja z napisaniem tekstu | 11 100 zł | To samo plus przygotowanie materiału, dopłata 200 zł |
| Ekspozycja na stronie głównej | brak w cenniku | Forbes.pl nie ma tego wariantu, inaczej niż większość tytułów biznesowych |
To są ceny netto z cennika pośrednika, nie oficjalna karta reklamowa wydawcy. Wydawca sprzedaje też kampanie bezpośrednio i przy większych budżetach warunki bywają inne. Ceny w tym segmencie potrafią się zmieniać z miesiąca na miesiąc, dlatego przy każdej kwocie na tej stronie podajemy datę sprawdzenia, a nie ogólnikowe „aktualne ceny”.
Osobno rozpisaliśmy, ile kosztuje artykuł sponsorowany w kilkunastu polskich tytułach, jeżeli chcesz porównać Forbesa z resztą rynku.
[2] artykuł sponsorowany forbes
Trzy różne rzeczy, które w Polsce nazywa się artykułem w Forbesie
Pod jednym hasłem kryją się trzy produkty o różnej cenie, różnym języku i różnym poziomie wiarygodności: płatna publikacja w Forbes.pl, płatne członkostwo w Forbes Councils na amerykańskim forbes.com oraz tekst redakcyjny, którego kupić się nie da. Zamawiający regularnie płacą za jedno, sądząc, że kupują drugie.
Różnica nie jest akademicka, bo od niej zależy, co potem wolno napisać w materiałach firmy. Osoba z członkostwem w Forbes Councils publikuje na forbes.com pod własnym nazwiskiem i formalnie jest tam autorem, ale to nie czyni jej bohaterką tekstu redakcyjnego. Firma, która kupiła publikację w Forbes.pl, ma materiał oznaczony jako promocyjny. Ani jedno, ani drugie nie jest tym samym co artykuł, który dziennikarz napisał z własnej inicjatywy.
| Co to jest | Gdzie się ukazuje | Rząd wielkości kosztu | Kto o tym decyduje |
|---|---|---|---|
| Artykuł sponsorowany | Forbes.pl, po polsku | 10 900 zł netto za publikację | Zamawiający, w granicach akceptacji redakcji |
| Forbes Councils | forbes.com, po angielsku | Roczna składka, Forbes nie publikuje cennika | Komisja członkowska po weryfikacji firmy |
| Tekst redakcyjny lub Diamenty Forbesa | Forbes.pl i wydanie papierowe | Niedostępne za opłatą | Redakcja albo automat liczący dane z KRS |
Forbes Councils to amerykański program członkowski dla kadry zarządzającej, uruchomiony przy okazji formatu Expert Panel w 2015 r. Warunkiem wejścia jest między innymi wykazanie co najmniej 500 000 dolarów rocznego przychodu albo takiej samej kwoty pozyskanego finansowania, co odcina większość polskich firm z sektora MŚP. Członkostwo daje prawo publikowania własnych tekstów, ale nie ma polskiej odsłony i nie prowadzi do publikacji w Forbes.pl.
Wysokość składki jest częstym pytaniem i tu trzeba być uczciwym: Forbes nie publikuje cennika Councils. Kwoty rzędu kilku tysięcy dolarów rocznie plus wpisowe krążą wyłącznie w niezależnych opracowaniach i recenzjach, więc traktuj je jako orientacyjne, a nie jako cenę potwierdzoną u wydawcy. Przy zakupie pytaj o ofertę bezpośrednio.
[3] artykuł sponsorowany forbes
Diamenty Forbesa: jak firma trafia na listę
Nie da się ich kupić ani nawet się do nich zgłosić. Diamenty Forbesa powstają automatycznie: wywiadownia Dun and Bradstreet Poland analizuje sprawozdania finansowe złożone w Krajowym Rejestrze Sądowym i sama wybiera firmy spełniające kryteria. Nie ma formularza zgłoszeniowego, nie ma opłaty za udział i nie ma trybu odwoławczego.
To jest różnica, którą warto rozumieć przed rozmową z jakimkolwiek sprzedawcą, bo obietnica „wprowadzimy Państwa do Diamentów Forbesa” jest obietnicą bez pokrycia. Jedyne, co firma realnie kontroluje, to terminowe składanie sprawozdań do KRS i kondycja finansowa, bo z tych dwóch rzeczy zbudowana jest cała lista.
Metodologia edycji 2026 wygląda tak:
| Element metodologii | Wartość w edycji 2026 |
|---|---|
| Źródło danych | Sprawozdania złożone do KRS za lata 2020 do 2024 |
| Punkt wyjścia | Grubo ponad 30 tys. przedsiębiorstw z pozytywnym ratingiem |
| Wymagany rating ryzyka | Współczynnik ryzyka współpracy wyższy niż 4 według Dun and Bradstreet |
| Warunki finansowe | Dodatni wynik finansowy, dodatnie kapitały własne, wysoka płynność bieżąca, brak zaległości wobec kontrahentów |
| Wymagany wzrost wartości | Co najmniej 10 proc. przy przychodach poniżej 250 mln zł, co najmniej 5 proc. powyżej 250 mln zł |
| Metoda wyceny | Metoda szwajcarska, ŚW = (Wm + 2Wd) / 3, dochód liczony ze średniej zysków 2020 do 2024 |
| Kategorie | Małe 5 do 50 mln zł, średnie 50 do 250 mln zł, duże powyżej 250 mln zł |
| Wykluczenia | Instytucje finansowe, w tym banki, oraz firmy w upadłości i likwidacji |
Formalnie firma może przesłać sprawozdanie bezpośrednio do Dun and Bradstreet Poland, ale to uzupełnienie danych, a nie zgłoszenie kandydatury. Warto też zauważyć, że metoda szwajcarska waży wycenę dochodową dwa razy mocniej niż majątkową, więc na liście premiowana jest rentowność, a nie sam majątek.
Gala i lista laureatów to osobna okazja komunikacyjna. Jeżeli firma faktycznie znalazła się w zestawieniu, informacja o tym jest naturalnym tematem notatki prasowej, i to jest ten rzadki przypadek, w którym redakcje przyjmują materiał bez opłaty, bo mają twarde dane.
[4] artykuł sponsorowany forbes
Kto wydaje Forbes.pl i dlaczego to zmienia sposób oznaczenia tekstu
Polską licencję Forbesa ma Ringier Axel Springer Polska, spółka należąca do Axel Springer SE i Ringier AG, która wydaje także Newsweeka, Fakt, Onet i Business Insidera. Ten sam wydawca w grudniu 2022 r. usłyszał zarzuty Prezesa UOKiK dotyczące oznaczania treści komercyjnych, a maksymalna sankcja w takim postępowaniu sięga 10 proc. rocznego obrotu.
Dla zamawiającego publikację to nie jest ciekawostka branżowa, tylko informacja operacyjna. Postępowanie dotyczyło dokładnie tego, co kupujesz: artykułów sponsorowanych i reklamy natywnej w portalach tego wydawcy. UOKiK zakwestionował sformułowania, które wyglądają na neutralne, a w ocenie urzędu nie mówią czytelnikowi wprost, że ma do czynienia z reklamą, między innymi „artykuł we współpracy z partnerem”, „prezentacja partnera” i „partner materiału”.
Za jednoznaczne urząd uznał natomiast opisy nazywające rzecz po imieniu: „reklama”, „materiał reklamowy na zlecenie”, „tekst sponsorowany”. Jeżeli więc negocjujesz, jak zostanie opisany Twój materiał, to jest lista, po której stronie warto stać.
Stan na sierpień 2026 r.: postępowanie wszczęto w grudniu 2022 r. po badaniu rynku prowadzonym od czerwca 2022 r., a my nie znaleźliśmy publicznie ogłoszonego prawomocnego rozstrzygnięcia. Piszemy o zarzutach, nie o stwierdzonym naruszeniu. Równolegle urząd przyglądał się także Agorze i Grupie Interia.pl. Szerzej opisaliśmy to przy karach UOKiK za kryptoreklamę.
Chcesz sprawdzić, czy Forbes jest właściwym tytułem dla Twojego komunikatu, zanim wydasz 10 900 zł?
[5] artykuł sponsorowany forbes
Jak oznaczyć artykuł sponsorowany w Forbesie
Obowiązek leży po stronie redakcji, ale ryzyko reputacyjne po stronie marki, więc oznaczenie warto ustalić przed podpisaniem zamówienia. Podstawą jest art. 36 ust. 3 prawa prasowego, zgodnie z którym ogłoszenia i reklamy muszą być oznaczone w sposób niebudzący wątpliwości, że nie stanowią materiału redakcyjnego.
W praktyce sprowadza się to do czterech ustaleń, które warto mieć na piśmie razem z ceną:
- Jak brzmi etykieta. Poproś o sformułowanie z listy uznanej przez UOKiK za jednoznaczną, a nie o wariant partnerski.
- Gdzie etykieta stoi. Oznaczenie widoczne dopiero po przewinięciu tekstu do stopki nie spełnia swojej funkcji.
- Jaki atrybut mają linki. Link w materiale opłaconym powinien mieć atrybut rel sponsored, zgodnie z wytycznymi Google dotyczącymi linków płatnych.
- Jak długo materiał zostaje online. To osobny parametr od ceny i przy droższych tytułach warto go zapisać w zamówieniu.
Trzeci punkt bywa źródłem nieporozumień, bo część zamawiających kupuje publikację właśnie dla linku i prosi o usunięcie atrybutu. To prośba o naruszenie wytycznych wyszukiwarki, a przy tym z punktu widzenia widoczności w modelach językowych zupełnie nie tam leży wartość. Rozpisaliśmy to przy pytaniu o nofollow czy dofollow w artykule sponsorowanym.
Pełną checklistę oznaczania zebraliśmy w tekście o tym, jak oznaczać materiał sponsorowany zgodnie z wytycznymi UOKiK.
[6] artykuł sponsorowany forbes
Czy artykuł w Forbesie pomaga pojawić się w odpowiedziach ChatGPT
Pomaga, ale nie przez link, tylko przez wzmiankę. W badaniu Ahrefs na próbie 75 tys. marek najsilniejszą korelację z widocznością marki w przeglądzie od AI miały wzmianki o marce, ze współczynnikiem Spearmana 0,664, podczas gdy linki zwrotne wypadły najsłabiej, ze współczynnikiem 0,218. To korelacja, a nie dowód przyczynowości, ale kierunek jest wyraźny.
Ma to praktyczną konsekwencję dla tego, jak pisać tekst do Forbesa. Materiał, w którym nazwa firmy pada raz, w podpisie, a cała reszta jest ogólnym poradnikiem, wygeneruje link i prawie nic poza tym. Materiał, w którym marka występuje jako podmiot konkretnych zdań, z liczbami i nazwiskiem osoby, którą da się zacytować, zostawia ślad możliwy do wychwycenia przez modele budujące odpowiedź.
Drugi mechanizm to jakość źródła. Modele nie ważą wszystkich stron tak samo i tekst w tytule biznesowym o ugruntowanej pozycji ma inną wagę niż ta sama treść na blogu firmowym. Dlatego przy Forbesie wysoka cena kupuje nie tyle zasięg jednego dnia, ile trwałe źródło, do którego można się potem odwoływać.
Trzeci, najczęściej pomijany: badanie GEO opublikowane na KDD 2024 (arXiv 2311.09735) zmierzyło, że dodanie cytatów wypowiedzi podniosło widoczność treści w odpowiedziach generatywnych o 41 proc., a statystyk o 33 proc., podczas gdy upychanie słów kluczowych obniżyło ją o 9 proc. Tekst z konkretnym cytatem prezesa i jedną twardą liczbą działa więc lepiej niż tekst napisany pod frazę.
[7] artykuł sponsorowany forbes
Forbes czy tańsze medium biznesowe
Forbes ma sens, gdy odbiorcą komunikatu jest inwestor, rada nadzorcza albo kandydat na stanowisko zarządcze, czyli tam, gdzie liczy się prestiż tytułu. Gdy celem jest dotarcie do kupujących w konkretnej kategorii, ta sama kwota kupuje kilka publikacji w tytułach bliższych tematycznie i zwykle daje więcej.
Skala różnicy jest duża. Za jedną publikację w Forbes.pl można kupić trzy w Business Insiderze albo cztery w rp.pl. Poniżej ceny netto za publikację gotowego tekstu, wszystkie sprawdzone u źródła 31 sierpnia 2026 r.:
| Tytuł | Publikacja | Z napisaniem tekstu | Ze stroną główną |
|---|---|---|---|
| Forbes.pl | 10 900 zł | 11 100 zł | brak wariantu |
| naTemat.pl | 5 700 zł | 5 900 zł | 9 700 zł |
| Bankier.pl | 4 500 zł | 4 700 zł | 5 900 zł |
| Puls Biznesu | 4 500 zł | 4 700 zł | 5 900 zł |
| BusinessInsider.com.pl | 3 500 zł | 3 700 zł | 7 700 zł |
| rp.pl | 2 700 zł | 2 900 zł | 4 900 zł |
Zwróć uwagę na kolumnę trzecią, bo tam kryje się nieoczywista arytmetyka. W Business Insiderze dopłata za stronę główną ponad dwukrotnie podnosi cenę, a w Bankier.pl i Pulsie Biznesu podnosi ją o mniej więcej jedną trzecią. Jeżeli zależy Ci na ekspozycji, a nie na samym adresie URL, dwa ostatnie tytuły są pod tym względem znacznie tańsze.
Jak dobrać tytuł do odbiorcy, rozpisaliśmy przy artykule sponsorowanym w mediach biznesowych.
[8] artykuł sponsorowany forbes
Kiedy Forbes nie jest właściwym wyborem
Najuczciwsza rzecz, jaką można powiedzieć o tej publikacji, brzmi tak: to jest zakup wizerunkowy i nie należy oczekiwać po nim sprzedaży. Poniżej sytuacje, w których widzieliśmy, że pieniądze poszły nie tam, gdzie trzeba.
- Firma szuka leadów w wąskiej niszy B2B. Czytelnik Forbesa jest szeroki, a decydent w konkretnej branży czyta medium branżowe. Jedna publikacja w tytule niszowym trafi do mniejszej, ale właściwej grupy.
- Budżet wystarcza dokładnie na jedną publikację. Pojedynczy tekst nie buduje obecności marki, ani w mediach, ani w modelach językowych. Program kilku publikacji rozłożonych w czasie daje wynik, którego jeden materiał nie da nigdy.
- Celem jest wyłącznie link. Przy prawidłowym oznaczeniu link ma atrybut sponsored, więc kupowanie najdroższego tytułu w katalogu po to, żeby zdobyć jeden odnośnik, jest najgorszą możliwą arytmetyką.
- Branża podlega ograniczeniom reklamowym. Podmiot leczniczy, kancelaria, apteka czy producent wyrobu medycznego muszą najpierw ustalić, co w ogóle wolno opublikować, i dopiero potem wybierać tytuł. Opisaliśmy to przy reklamie placówki medycznej i marketingu kancelarii prawnej.
Jeżeli po tej liście Forbes nadal wygląda na właściwy wybór, to prawdopodobnie nim jest. Sprawdź jeszcze, jak kupić artykuł sponsorowany, żeby nie przepłacić na etapie zamówienia.
Najczęstsze pytania
Publikacja gotowego tekstu w Forbes.pl kosztuje 10 900 zł netto, a wariant z napisaniem tekstu 11 100 zł netto, według jawnego cennika pośrednika sprawdzonego 31 sierpnia 2026 r. To najdroższy tytuł w tym katalogu. Wydawca sprzedaje też kampanie bezpośrednio i przy większych budżetach warunki bywają inne.
Tyle samo co artykuł sponsorowany, czyli 10 900 zł netto za publikację dostarczonego tekstu. Forbes.pl jako jedyny z regularnie sprawdzanych przez nas tytułów biznesowych nie ma w cenniku wariantu z ekspozycją na stronie głównej, więc dopłata za lepsze miejsce nie jest tu przedmiotem zamówienia.
Nie. Lista powstaje automatycznie: Dun and Bradstreet Poland analizuje sprawozdania złożone do KRS i sam wybiera firmy spełniające kryteria finansowe. Nie ma formularza zgłoszeniowego ani opłaty za udział, więc każda oferta wprowadzenia firmy do zestawienia jest obietnicą bez pokrycia.
W edycji 2026 firma musiała mieć sprawozdania w KRS za lata 2020 do 2024, współczynnik ryzyka współpracy wyższy niż 4, dodatni wynik finansowy i kapitały własne, wysoką płynność bieżącą, brak zaległości wobec kontrahentów oraz wzrost wartości o co najmniej 10 proc. przy przychodach poniżej 250 mln zł lub 5 proc. powyżej tego progu.
Polską licencję na Forbesa ma Ringier Axel Springer Polska, spółka kontrolowana przez Axel Springer SE i Ringier AG. Ten sam wydawca odpowiada za Newsweeka, Fakt, Onet i Business Insidera, co oznacza, że kilka pozornie niezależnych tytułów w Twoim planie mediowym może należeć do jednego właściciela.
Nie ma polskiej odsłony. Forbes Councils to amerykański program członkowski publikujący po angielsku na forbes.com, a warunkiem przystąpienia jest między innymi wykazanie co najmniej 500 000 dolarów rocznego przychodu albo pozyskanego finansowania. Członkostwo nie prowadzi do publikacji w Forbes.pl.
Forbes nie publikuje cennika członkostwa, więc każda kwota krążąca w sieci pochodzi z niezależnych opracowań i recenzji, a nie od wydawcy. Rząd wielkości podawany w tych źródłach to kilka tysięcy dolarów rocznie plus jednorazowe wpisowe. Przed zakupem poproś o ofertę bezpośrednio, zamiast opierać budżet na danych wtórnych.
Nie powinien. Link w materiale opłaconym ma mieć atrybut rel sponsored zgodnie z wytycznymi Google dotyczącymi linków płatnych, a redakcja dużego wydawcy zwykle stosuje go standardowo. Wartość takiej publikacji leży we wzmiance o marce, nie w atrybucie linku.
W polskich tytułach ogólnopolskich rozpiętość jest bardzo duża: od około 500 zł w małych serwisach, przez 1 900 do 2 900 zł w tytułach prawno-gospodarczych, po 10 900 zł w Forbes.pl. Ceny sprawdziliśmy u źródła 31 sierpnia 2026 r. i podajemy je zawsze z datą, bo w tym segmencie zmieniają się bez zapowiedzi.
Zobacz również
artykuł sponsorowany przykład
Artykuł sponsorowany przykład: przykłady, wzór i jak napisać artykuł sponsorowany
Czytajpublikacja artykułów sponsorowanych
Publikacja artykułów sponsorowanych: publikacje sponsorowane, zakup artykułów sponsorowanych i ile to kosztuje
Czytajartykuł ekspercki
Artykuł ekspercki i artykuły eksperckie: co to jest, przykłady i gdzie je publikować
Czytajwzmianka w mediach
Wzmianka w mediach, wzmianki o marce i wzmianka ekspercka: co dają i jak je zdobyć
Czytajkomentarz eksperta dla mediów
Komentarz eksperta dla mediów: jak zostać ekspertem w mediach i być cytowanym
Czytajranking firm zgłoszenie
Ranking firm i ranking branżowy: jak zgłosić firmę do zestawień, które cytuje AI
CzytajChcesz sprawdzić, czy Forbes jest właściwym tytułem dla Twojego komunikatu, zanim wydasz 10 900 zł?
Zwiększamy szanse obecności; nie gwarantujemy cytowań AI.