[1] reklama w gazecie czy artykuł sponsorowany
Reklama w gazecie czy artykuł sponsorowany online: budżet 5 000 zł
Sprawdź w 60 sekund, czy asystenci AI wymieniają Twoją markę.
Za 5 000 zł netto kupisz w papierowym dzienniku ogólnopolskim jeden moduł reklamowy na stronie redakcyjnej, mniej więcej wielkości pudełka zapałek, widoczny przez jeden dzień. Za tę samą kwotę kupisz dwie pełne publikacje w serwisach internetowych tych samych wydawców, które zostają pod stałym adresem na lata. Albo około trzydziestu modułów w dzienniku regionalnym. To trzy różne strategie, nie trzy warianty tego samego zakupu.
Ten tekst jest o wyborze, przed którym staje właściciel firmy z konkretnym, niedużym budżetem na komunikację. Wszystkie kwoty poniżej pochodzą z cenników, które sprawdziliśmy u wydawców i u pośrednika, i przy każdej podajemy datę. Nie ma tu widełek w rodzaju „od kilkuset do kilkunastu tysięcy”, bo takie widełki nie pomagają nikomu podjąć decyzji.
Co dokładnie kupujesz za 5 000 zł w papierze
Reklamę prasową wycenia się od powierzchni. Strona jest podzielona na siatkę modułową, a cennik podaje cenę jednego modułu; końcowa cena to liczba modułów pomnożona przez tę stawkę. Moduł w Dzienniku Gazecie Prawnej ma 38 na 43 mm.
Według cennika reklamy w papierowej Rzeczpospolitej, obowiązującego od 1 stycznia 2026 r., moduł na pozostałych stronach redakcyjnych kosztuje 4 680 zł netto na stronie lewej i 5 200 zł na prawej. Pięć tysięcy złotych mieści więc dokładnie jeden moduł na stronie lewej i nie starcza na prawą. W Dzienniku Gazecie Prawnej, według cennika w wersji 1/2024, moduł na pozostałych stronach prawych kosztuje 3 707 zł, a na stronie siódmej 4 750 zł.
Dla porządku warto wiedzieć, co jest wyżej w tej skali, bo to pokazuje, o jakim rynku mówimy. Cała strona w głównym grzbiecie Rzeczpospolitej to 152 370 zł netto na stronie redakcyjnej lewej i 295 900 zł na stronie trzeciej. Rozkładówka kosztuje 257 500 zł. Wkładkowanie ulotki do nakładu ma koszt medialny 69 900 zł plus koszt techniczny.
Jest jeszcze jedna pozycja, o której łatwo zapomnieć przy planowaniu budżetu. Jeżeli dostarczysz materiał na jeden dzień roboczy przed publikacją, cennik Rzeczpospolitej przewiduje dopłatę 100 procent. Twój moduł za 4 680 zł kosztuje wtedy 9 360 zł i budżet przestaje istnieć. Przygotowanie kreacji przez wydawcę to dopłata 50 procent, a reklama z dodatkowym reklamodawcą 20 procent. W drugą stronę działa rabat: 5 procent za płatność najpóźniej dzień przed emisją, a w Dzienniku Gazecie Prawnej dodatkowo 10 procent za wybór strony lewej.
Co kupujesz za te same pieniądze w serwisie internetowym
Publikacja gotowego tekstu w serwisie rp.pl kosztuje 2 700 zł netto, a w gazetaprawna.pl 1 900 zł. Ceny sprawdziliśmy 1 września 2026 r. w jawnym cenniku pośrednika. Za 5 000 zł kupujesz więc albo jedną publikację w rp.pl i jedną w gazetaprawna.pl, albo dwie publikacje w gazetaprawna.pl z zapasem na trzecią w tańszym tytule.
Różnica w tym, co dostajesz, jest większa niż różnica w cenie. Moduł mieści logo, hasło i numer telefonu. Publikacja mieści od dwóch do sześciu tysięcy znaków, czyli pełną argumentację, wypowiedź eksperta z nazwiskiem i konkretne liczby. Moduł żyje jeden dzień. Publikacja zostaje pod stałym adresem i jest odczytywana przez wyszukiwarki oraz przez modele językowe.
| Co kupujesz za 5 000 zł netto | Ile sztuk | Czas życia | Widoczna dla wyszukiwarek |
|---|---|---|---|
| Moduł w papierowej Rzeczpospolitej, strona redakcyjna lewa | 1 | jeden dzień | nie |
| Moduł w papierowym Dzienniku Gazecie Prawnej, strona prawa | 1 | jeden dzień | nie |
| Publikacja w rp.pl | 1 i jeszcze jedna w tańszym tytule | lata | tak |
| Publikacja w gazetaprawna.pl | 2 | lata | tak |
| Moduł na stronach ogłoszeniowych dziennika regionalnego | ok. 35 | jeden dzień każdy | nie |
Pełne zestawienie cen dla kilkunastu polskich tytułów zebraliśmy na stronie o tym, ile kosztuje artykuł sponsorowany w gazecie, razem z cennikami reklamy drukowanej trzech wydawców.
Trzeci wariant: prasa regionalna
Jeżeli Twoi klienci mieszkają w jednym mieście albo województwie, arytmetyka wygląda inaczej. Cennik grzbietu głównego Gazety Krakowskiej, z cenami obowiązującymi od 29 marca 2022 r., wycenia moduł na stronach ogłoszeniowych na 140 zł netto w wydaniu zwykłym i 300 zł w magazynowym. Moduł na stronach redakcyjnych to 310 zł, a pełna strona redakcyjna 10 970 zł.
Pięć tysięcy złotych daje tu realną kampanię, a nie pojedynczy strzał: pół strony ogłoszeniowej kosztuje 3 360 zł, a za resztę zostaje jeszcze na kilkanaście modułów rozłożonych w czasie. Ten cennik ma kilka lat i wydawca mógł go podnieść, więc traktuj kwoty jako rząd wielkości. Zasada, która nie zmienia się w żadnym tytule regionalnym w Polsce: wydanie magazynowe kosztuje mniej więcej dwa razy tyle co wydanie w dzień powszedni.
Prasa regionalna jest jedynym segmentem drukowanym, w którym powtarzalność jest osiągalna dla małej firmy. A powtarzalność jest w reklamie prasowej ważniejsza niż format, bo jednorazowy moduł ginie, a ten sam moduł widziany osiem razy w ciągu dwóch miesięcy zaczyna być rozpoznawalny.
Której z tych trzech dróg nie wybierać
Jednorazowy moduł w dzienniku ogólnopolskim jest najsłabszym z trzech wariantów przy budżecie tej wielkości i wybiera się go najczęściej, bo brzmi najbardziej prestiżowo. Za 4 680 zł kupujesz jedną ekspozycję prostokąta wielkości dłoni, w gazecie, którą czytelnik przegląda średnio kilkanaście minut, wśród kilkudziesięciu innych reklam. Nie zostaje po nim nic: ani adresu, ani zaindeksowanej treści, ani materiału, do którego można później odesłać klienta.
Są sytuacje, w których papier ma przewagę, której nic nie zastąpi. Komunikat spółki giełdowej, ogłoszenie o przetargu, komunikat sądowy, materiał wizerunkowy przy dużej transakcji, wszystko, co ma trafić do wąskiej grupy decydentów czytających konkretny tytuł. Wtedy sam fakt druku jest częścią komunikatu. Cennik Rzeczpospolitej ma zresztą osobną, tańszą pozycję na komunikaty dotyczące przetargów, upadłości i postępowań sądowych: 780 zł za moduł w kolorze i 680 zł czarno-biały.
Do wszystkiego innego, a zwłaszcza do budowania rozpoznawalności marki w perspektywie dłuższej niż jeden dzień, wersja internetowa daje ten sam tytuł nad tekstem kilkadziesiąt razy taniej. Praktyczne kryteria wyboru tytułu rozłożyliśmy na stronie o artykule sponsorowanym w mediach biznesowych, a dla firm lokalnych na stronie o mediach lokalnych.
Co budżet 5 000 zł kupuje poza prasą
Uczciwe porównanie wymaga wyjścia poza jeden kanał, bo firma nie wybiera między modułem a publikacją, tylko między wszystkimi możliwymi zastosowaniami tych samych pieniędzy. Za równowartość jednego modułu w dzienniku ogólnopolskim można sfinansować kilka współprac z mikroinfluencerami w swojej niszy, dwie publikacje w serwisach dwóch różnych dzienników albo kwartał obecności w mediach regionalnych. Każda z tych dróg kupuje co innego i różnią się przede wszystkim tym, jak długo pracują po zapłaceniu faktury.
Jeżeli powodem zakupu jest to, żeby firma pojawiała się w odpowiedziach ChatGPT, Perplexity czy przeglądu od AI w Google, papier wypada z gry całkowicie. Modele czytają internet i materiał wydrukowany, a nieopublikowany online, po prostu dla nich nie istnieje. Ahrefs przeanalizował 75 tysięcy marek i sprawdził, co koreluje z widocznością marki w przeglądzie od AI: najsilniej wzmianki o marce w sieci, ze współczynnikiem korelacji Spearmana 0,664, następnie anchory z nazwą marki 0,527, a linki zwrotne najsłabiej, 0,218. To korelacja, nie dowód przyczynowości, ale trzy najmocniejsze sygnały leżą poza własną stroną firmy.
Jak podjąć tę decyzję w pięć minut
Zamiast porównywać cenniki, odpowiedz na trzy pytania.
Pierwsze: czy Twój odbiorca da się opisać przez tytuł, który czyta? Jeżeli tak, na przykład są to prawnicy czytający Dziennik Gazetę Prawną albo mieszkańcy jednego województwa, papier ma sens. Jeżeli odbiorca jest rozproszony po całym kraju i różnych branżach, papier rozprasza budżet razem z nim.
Drugie: czy masz coś do powiedzenia dłuższego niż jedno zdanie? Jeżeli masz argument, dane albo wypowiedź eksperta, moduł tego nie pomieści i marnujesz najlepszą część przekazu. Jeżeli masz tylko logo i hasło, moduł wystarczy, ale wtedy pytanie brzmi, czy hasło samo w sobie jest warte pięciu tysięcy.
Trzecie: co ma zostać po kampanii? Jeżeli odpowiedź brzmi „materiał, do którego mogę odesłać klienta i który znajdzie wyszukiwarka”, decyzja jest podjęta. Jeżeli brzmi „jednorazowy sygnał do wąskiej grupy w konkretnym dniu”, papier jest właściwym narzędziem.
Niezależnie od kanału obowiązuje ten sam wymóg formalny. Artykuł 36 ustawy Prawo prasowe nakazuje oznaczyć reklamy i ogłoszenia w sposób niebudzący wątpliwości, że nie są materiałem redakcyjnym, a UOKiK zakwestionował formuły w rodzaju „artykuł we współpracy z partnerem” i „partner materiału”, uznając za jednoznaczne „reklamę”, „materiał reklamowy na zlecenie” i „tekst sponsorowany”. Ustal formułę oznaczenia w zamówieniu, zanim materiał pójdzie do składu. Rozkładamy to szczegółowo w tekście o tym, jak oznaczać materiał sponsorowany zgodnie z UOKiK.
Sami pracujemy w modelu abonamentowym z określoną liczbą publikacji miesięcznie, bo pojedynczy materiał, w papierze czy w sieci, rzadko zmienia cokolwiek w tym, jak firma jest postrzegana i cytowana. Zakres pakietów jest w cenniku, a szerszy kontekst na stronie o pozycjonowaniu w AI.
Zbuduj widoczność marki w AI
Publikacje eksperckie i sponsorowane w zaufanych mediach branżowych, jawnie oznaczone zgodnie z UOKiK, plus monitoring cytowań. Zwiększamy szanse obecności; nie gwarantujemy cytowań AI.
[2] Czytaj dalej
Powiązane artykuły
WhitePress opinie: co mówią reklamodawcy, ile to kosztuje i kiedy warto
Czytaj więcejPuls Biznesu czy Rzeczpospolita: gdzie opublikować artykuł sponsorowany
Czytaj więcejArtykuł sponsorowany przez platformę czy bezpośrednio w redakcji
Czytaj więcejSpraw, by marka była cytowana przez AI
Digital PR pod widoczność w AI, jawnie zgodnie z UOKiK, w przewidywalnym stałym abonamencie.